Miłości! Coś skrzydeł mi nadała
Gdym po raz pierwszy w oczy spojrzała
szare jak morze i niebo jesienią
co się radosnym błyskiem i pięknością mienią
Kochanku! Jam dzięki Tobie wcale nie zmieniłam
lecz dziury w swojej duszycce zaszyłam
nićmi trwałymi i jak czas niezmiennymi
uczucia stały się łatkami mymi
Radości! Gdym ciebie słuchała gdyś mówił namiętnie
czułam się troszkę tak jakby odświętnie
a serce moje wciąz pukało z mała
i czułam jak je radość świetlista okala
Poranku! Twój widok dla mnie jak słońce
nad ranem mroki złej nocy rozpraszające
pozwól mi Słońce w Twym sercu zagościć
i okolić mnie puszystą kołderką miłości!
















Comments
--
Viribus Unitis, Lux Veritatis, Et Omnia Amor.
no ale ogólnie wierszyk przyjemny
Previous PageNext Page